dawno się nie odzywałam, już dawno nie rozmawialiśmy bo światy się kończyły i choć się nie skończyły to cisza pozostała. Na początku potrzebna, dobra i upragniona, potrzebna by wrócić. Po roku już obłaskawiona, choć czasem za ciężka. Pamiętam cie innego: beztroskiego, lekkiego, szalenie ciekawego życia. Teraz życie nas nie ciekawi, teraz częściej z nim walczymy niż tańczymy. Bo ja jeszcze czasem tańczę, a ty? Tańczysz jeszcze z życiem? Zdarza się, że gdy o tobie myślę to boję się, że jesteś sam, zaraz jednak przypominam sobie, że masz rodzinę i dom; i już jestem pewna, że jesteś sam. Okazuje się, że wybór stereotypowej ścieżki życia, niesie za sobą stereotypowe problemy. Wszyscy jesteśmy sami. Dziś oglądałam jeden z tych polskich seriali, których człowiek się wstydzi, a i tak ogląda, w jednej scenie ujęcie przedstawiało wiejski dom z oszklonym gankiem. Drewniano-murowana kostka, podwójne szklane szyby przez które przebijało popołudniowe słońce, wpadał zapach sadu latem w szczycie sezonu. Budynek był stary z duszą i kornikami. Był tak piękny i zachwycający, że zapierał dech, przestałam dostrzegać aktorów, widziałam nas. Siedzieliśmy na drewnianych krzesłach przy w pełni otwartych oknach ganku. Wiejskie, kwiatowe firanki zaczepiały o nasze włosy przy każdym podmuchu wiatru, a wśród malw brzęczały pszczoły. Siedziałeś opierając rękę na kolanie ze swoim krzywym uśmiechem. Ja miałam sweter po dziadku i turkusowe dresy, na oknie śpi bura kocica cicho mrucząc. Dom jest piękny, ganek jest piękny, czas jest piękny i my jesteśmy piękni. Przez chwilę zapominam , że to nie jest prawdziwe wspomnienie, tak bardzo jest zbliżone do naszych. Że to tylko wytwór mojej fantazji, oparty na scenie z serialu. Gdy tylko wyrwałam się z zadumy pomyślałam, że muszę ci to powiedzieć, tylko ciebie już nie ma. Kiedy wzięłam do ręki telefon uświadomiłam sobie, że chcę to powiedzieć tamtemu chłopakowi, który był mi nieziemsko bliski. Cóż skończyło się na liście, jednym z tych który nigdy nie dotrze do adresata. Choć może dotrze do przeszłości, do tamtego chłopaka. Chociaż ciepłą myślą. Trzymaj się dawny przyjacielu.
S.
